|
Niezwykle zacięty przebieg miało spotkanie Śląska Wrocław z Treflem Sopot w pierwszym dniu półfinałowego turnieju Mistrzostw Polski Juniorów Starszych. Jeszcze na 40 sekund przed końcem meczu wrocławianie prowadzili tylko dwoma oczkami i wszystko było możliwe. Jednak dzięki dobrej grze w obronie całego zespołu w ostatnich sekundach, Śląsk wygrał 78:72 (14:19, 25:14, 24:19, 15:20). Do zwycięstwa poprowadził ich Kacper Sęk i Emil Misiołek. To oni w końcówce zachowali zimną krew i zdobyli decydujące punkty.
Początek spotkania należał do zawodników Śląska, którzy przystąpili do meczu niezwykle skoncentrowani. Narzucili rywalom swój rytm gry i szybko objęli prowadzenie 7:0. Punkty zdobywali dzięki zespołowym akcją, a także indywidualnym popisom. Dobrze sprawowali się w obronie, dlatego pierwsze punkty gościom udało się zdobyć dopiero po trzech minutach gry. Uczynił to Daniel Literski wykorzystując jeden rzut wolny. Przy kilkupunktowym prowadzeniu nastąpiło rozluźnienie w szeregach Śląska. Niestety błędy popełniane przez podopiecznych trenera Łukasza Grudniewskiego zostały bezlitośnie wykorzystane przez gości. Na niecałe 3 minuty przed końcem pierwszej części gry sopocianie doprowadzili do remisu po 10, a następnie wyszli na prowadzenie i w rezultacie wygrali pierwszą kwartę 19:14.
Druga część meczu dla wrocławian rozpoczęła się fatalnie. Koszykarze Trefla zaczęli trafiać zza linii 6,25 m i szybko odskoczyli Śląskowi na kilka punktów. Sygnał do odrabiania strat dał Jakub Parzeński trafiając za 3. Następnie Norbert Kulon przechwycił piłkę i zdobył 2 punkty zmniejszając prowadzenie rywali do trzech punktów - 22:25. Od tego momentu na parkiecie dominował Śląsk. W ataku zawodnicy z Dolnego Śląska starali się wykorzystywać swój największy atut – szybki kontratak, co przynosiło oczekiwane rezultaty. Punkty zdobywali Michał Zieliński, Marcin Strzelecki, Kacper Kowalski notorycznie faulowany przez rywali wykorzystał rzuty osobiste. Praktycznie nie do zatrzymania pod koszem był Jacek Waszak. Oprócz dobrej gry w ataku, wrocławianie niezłe radzili sobie także w obronie. Dzięki temu na 1,5 minuty przed przerwą gospodarze prowadzili 35:28. W końcówce kwarty nastąpił zryw sopocian. Goście zmobilizowali się i odrobili kilka oczek straty. Była to zasługa przede wszystkim Daniela Szłapka, który wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. Ostatecznie gospodarze schodzili do szatni z sześciopunktową zaliczką – 39:33.
Po przerwie Śląsk kontynuował swoją dobrą grę. W końcu pod koszem zaczął walczyć Parzeński, który za przeciwnika miał zawodnika sporo większego od siebie. Popularny „Parzyk” trafiła także z dystansu. Po jego trzypunktowym rzucie w połowie kwarty wrocławianie prowadzili 51:37! Była to największa przewaga gospodarzy. Niestety w barwach Trefla na parkiecie pojawił się Cezary Majtyka, który najpierw popisał się efektownym wsadem, a potem regularnie zdobywał punkty. Końcówka kwarty była bardzo wyrównana. Ostateczny wynik tej części spotkania na 63:52 ustalił Kacper Kowalski trafiając w ostatniej sekundzie zza linii 6,25 m.
Jedenaście punktów zaliczki przed ostatnimi dziesięcioma minutami gry wydawało się bezpieczna przewagą. Szczególnie, że wrocławianie kontrolowali przebieg spotkania. Na początku czwartej kwarty wydało się, że Śląsk pewnie wygra to spotkanie. Jednak Trefl nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i dzięki dobrej grze Majtyka i Szłapki zniwelował przewagę gospodarzy do 4 punktów. Zdenerwowani wrocławianie seryjnie pudłowali. Na 40 sekund przed końcem Śląsk prowadził już tylko dwoma oczkami i wszystko wydawało się możliwe. W dodatku faulowany Kacper Sęk przestrzelił oba rzuty osobiste. Na szczęście po chwili zrehabilitował się i trafił spod kosza. Sopocianie nie zdołali już umieścić piłki w koszu. Zwycięstwo Śląska przypieczętował Emil Misiołek, który wykorzystał dwa rzuty osobiste. Wrocławianie wygrali 78:72.
Mecz pomiędzy Śląskiem a Treflem był niezwykle ważny. Obie drużyny są faworytami tej grupy. Zwycięsko z tego pojedynku wyszli wrocławianie, jednak wygrana nie przyszła łatwo. Było to bardzo ciężkie spotkanie. W sumie tego się spodziewaliśmy. To pierwszy półfinałowy mecz Mistrzostw Polski. Gra 16 najlepszych zespołów i łatwych spotkań nie będzie. Trefl jest jednym z faworytów do zdobycia medalu w tym sezonie. Postawili nam bardzo trudne warunki. Graliśmy z dużą presję, przed własną publicznością. Było troszeczkę tremy u chłopaków, ale na szczęście zwyciężyliśmy – tak to spotkanie komentował trener Łukasz Grudniewski. O tym jak trudne to było spotkanie może świadczyć liczba fauli popełnianych przez zawodników. Już w III kwarcie Piotr Magdziarz musiał opuścić parkiet za 5 przewinień. To samo spotkało Norberta Kulona w IV odsłonie meczu.
Niewątpliwym liderem zespołu był dzisiaj Jacek Waszak. Młody koszykarz zdobył 20 punktów trafiając 8 z 9 oddanych rzutów z gry. Dodatkowo na swoim koncie zapisał 5 przechwytów. Drugim strzelcem zespoły został Jakub Parzeński: 14 oczek i 9 zbiórek. Dobrze spisali się także Kacper Kowalski i Kacper Sęk.
Jutro wrocławian czeka spotkanie z Mickiewiczem Katowice, który dzisiaj przegrał wysoko ze Spójnią Stargard Szczecinki 46:62. Mickiewicz dzisiaj zagrał słabo, ale to jest turniej i nie można oceniać zespołu po jednym spotkaniu. Mam nadzieję, że nasze spotkanie również zakończy się zwycięstwem i po dwóch dniach będziemy mieli dwie wygrane na swoim końce– ocenia jutrzejszych rywali trener Śląska.
Mecze pierwszego dnia turnieju cieszyły się dużym zainteresowaniem kibiców, którzy tłumnie przybyli do Kosynierki. Na trybunach pojawili się byli zawodnicy Śląska, między innymi Maciej Zieliński, Dariusz Parzeński oraz Jarosław Zyskowski. Koszykarze z zainteresowaniem obserwowali poczynania swoich synów na boisku. Przerwy w grze koszykówki umilały fanom basketu cheerleaderki.
Punkty dla Śląska: Waszak 20 (1), Parzeński 14 (2), Sęk 13, Kowalski 12, N. Kulon 5, Magdziarz 4, Zieliński 4, Strzelecki 4, Misiołek 2, Zyskowski 0.
Punkty dla Trefla: Majtyka 17, Szłapka 16 (2), Zając 12 (1), Wensierski 9 (3), Budziński 5, Ćwirko 4, Malitka 1, Marchewka 0, Rosiński 0, Jaśkiewicz 0.
GALERIA ZDJĘĆ autorstwa Ewy Kulon
STATYSTYKI
TABELA PO PIERWSZYM DNIU
1. Spójnia 1 2 +16
2. Śląsk 1 2 +6
3. Trefl 1 1 -6
4. Mickiewicz 1 1 -16
TERMINARZ I WYNIKI
05.03.2010 (piątek)
Mickiewicz - Spójnia 46:62
ŚLĄSK - Trefl 78:72
06.03.2010 (sobota)
17.00 KS SPÓJNIA Stargard Szczeciński - Trefl Sopot SA
19.00 WKS ŚLĄSK WROCŁAW - KKS Mickiewicz Katowice
07.03.2010 (niedziela)
10.00 Trefl Sopot SA - KKS Mickiewicz Katowice
12.00 WKS ŚLĄSK WROCŁAW - KS Spójnia Stargard Szczeciński
|